WOPR ostrzega: Nie pływajcie na grubych materacach!!!
- Z kraju; 2010-07-20; "Gazeta Wyborcza Kielce"
Ratownicy ostrzegają przed pływaniem na wodzie na grubych materacach (welurowych). Na wietrze suną jak żaglówka, ale z wody nie sposób się na nie wdrapać, a nawet gdy się to uda, wywracają się z powrotem. Pompowane materace z weluru są tanie, ale i zabójcze. - To igranie ze śmiercią - alarmują ratownicy.
W ciągu dwóch tygodni ofiarą grubych welurowych materacy nad zalewem Chańcza padły dwie osoby. 4 lipca dwaj młodzi mieszkańcy Tarnobrzega wypłynęli nim na zalew. Materac wywrócił się i obaj wpadli do wody. Starszy zdołał się uratować, 19-latek utonął. - Starszego chłopaka znaleźliśmy przy tamie, aż tam zagnał go wiatr. Nogi miał pokrwawione, uciekał po betonie. Opatrzyliśmy rany, spuściliśmy powietrze z tego materaca. Ale nam nie powiedział, że utopił się jego kolega. Był w takim stresie - opowiada Wacław Mozer, prezes Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Świętokrzyskiem.
W ostatnią sobotę na grubym materacu na zalewie w Chańczy wypłynęły 16-latka i 20-letnia kobieta. Starsza wpadła do wody i nie była w stanie wejść na materac. Młodsza nie mogła jej uratować, na materacu popłynęła do brzegu po pomoc. Było już za późno, po dziesięciu godzinach nurkowie odnaleźli ciało 20-latki.
- Te materace są zabójcze, pływanie na nich to igranie ze śmiercią - ostrzega Mozer. - Mają bardzo wysoki brzeg, a żadnej linki żeby się chwycić. Jak komuś uda się wdrapać, bo wpadł do wody, to często materac znowu się wywraca, bo wystarczy go lekko unieść żeby stracił stabilność - opowiada szef świętokrzyskich WOPR-owców.
Kolejne niebezpieczeństwo, to wiatr. - Ponieważ materace są wysokie, sunął po wodzie jak żaglówka. Bardzo szybko możemy być na środku zalewu czy jeziora. A przy silniejszym wietrze mogą się wywrócić nawet gdy ktoś leży spokojnie. Wystarczy lekkie uniesienie brzegu, na przykład przez falę. Na głębokiej wodzie i przy silnym wietrze nawet doświadczona osoba może mieć kłopoty ze wskoczeniem na taki materac - mówi Mozer.
Chociaż każdy producent ostrzega, że materace nie służą do pływania, ale spania lub odpoczynku, mało kto się tym przejmuje. - Ludzie kupują te materace nad wodę. Jak ktoś zapyta, to polecam te starego typu, z grubej gumy. Nie przetrą się na byle kamyku, jak te welurowe. Połowę klientów przekonam, ale pozostali kupują welurowe - mówi Józef Nocoń, współwłaściciel sklepu Mega-Sport w Kielcach. I pokazuje czeski ciężki materac gumowy, za 80 zł. Produkuje go firma Gumotex. Naszych, z Grudziądza, już na rynku nie ma. Ceny welurowych zaczynają się od 30 zł.
Jak nauczyć ludzi, żeby nie wypływali na materacach na głęboką wodę? - Ja już nie wierzę w akcje, perswazje. Tylko mandaty mogą czegoś ludzi nauczyć - uważa Mozer.
Policja nie ma statystyk co do karania ludzi za wykroczenia na wodzie. - W wakacje częściej patrolujemy rejony kąpielisk. Apelujemy o rozwagę i rozsądek - mówi Justyna Błaszczyk z biura prasowego KWP w Kielcach.
Oczywiście materace to nie jedyna przyczyną utonięć. Największe zagrożenie to alkohol i przecenianie swoich umiejętności.
Zapowiada się smutny rekord
Podczas ubiegłorocznych wakacji w woj. świętokrzyskim utonęło 17 osób. Do ostatniej niedzieli - już 12, a w sumie od początku sezonu 14. - W całym kraju w miniony weekend utonęły 52 osoby. To o 20 więcej niż w tym samym czasie zginęło w wypadkach samochodowych - informuje rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski. W sumie od początku lipca do niedzieli w całej Polsce utonęło 189 osób. Niechlubny rekord padł w ostatnią niedzielę, kiedy policja odnotowała 28 utonięć. Od początku kwietnia, czyli rozpoczęcia się sezonu, w całym kraju utonęło już 395 osób. ("Gazeta Wyborcza Kielce")













